Powiedz mi, co jest niemożliwe – zrobię to!
Ograniczanie horyzontów, czy to myślowych, czy fizycznych to chleb powszedni mędrków, którzy wiedzą, czego nie da się zrobić. Rzesze zgorzkniałych i zrezygnowanych kombatantów w walce o lepsze jutro bez moralnego kręgosłupa lub z plecakiem żalu za pazuchą rwą się do tego by dopasować innych jeszcze naiwnych i jeszcze gniewnych do swego poziomu.
„Po co Pan to robi? Przecież to i tak nie ma sensu!” – słyszę i wzrasta mój poziom osobistej niebiesko-czerwonej adrenaliny. Płonę.
„ A co ty wiesz o życiu, żeby decydować się na osiągnięcie takich rzeczy? Głupcze, wrócisz z podkulonym pod własny zad ogonem. Polegniesz!” – milknę.
Wstaje nowy dzień, a wraz z nim nowe możliwości otwierają bramy swoich warowni. Patrzę na Słońce – bez niego nie ma życia. Pytam: „Skąd bierzesz siłę?” – odpowiada - „Z Gwiazd”.
„Jak długo możesz świecić” – pytam już w myślach. Odpowiada mi, że zawsze. A przecież ludzie mówią, że paliwa starczy Ci na kilka milionów lat...czy miliardów.
„Gówno wiedzą” – odpowiada Słońce – „Będę świeciło zawsze!”
I myślę. Dlaczego taka odpowiedź przyszła do mnie teraz i dlaczego takie właśnie a nie inne pytanie zadałem?
Mam dosyć powtarzania, dlaczego jestem ograniczony. Mam dosyć wkładania we mnie rozmaitych bredni o tym, jak rozpadnie się świat moich osobistych marzeń. Chcę walczyć, nawet, jeśli ta walka nie ma sensu. To walka o marzenia, o plany, o cele, o ich realizację. To walka z samym sobą – zawsze. Inni ludzie to tylko zwierciadło. W nich, poprzez nich widzę tak naprawdę, kim jestem. Oglądam się w ich przekonaniach jak w lustrze, które wskazuje mi dokładnie, co powinienem w sobie zmienić, nad czym pracować, czym się zająć. Ci ludzie to błogosławieństwo. To błogosławieństwo, które boli, które drażni, które uwiera jak pieprzony mały kamyczek w wygodnym komfortowym bucie. Uwiera!!! I chcąc – nie chcąc muszę go usunąć, albo przynajmniej coś z nim zrobić. Z nim, albo ze mną. Albo on, albo ja. Razem nie możemy iść, nie możemy biec...ale możemy lecieć. Tak możemy!! Tylko latać trzeba się nauczyć, trzeba się tego „naumieć”.
No dobra – trochę „poimaginowaliśmy”. Do rzeczy - jak mawiam. Co jest niemożliwe? Czego nie da się rozłożyć i gdzie, czego nie da się założyć na drugą stronę i dlaczego? Mogę wszystko, mogę zamienić na dobro mój czas, to tak blisko, to takie łatwe, choć trudne to tak. Możesz wszystko. Naprawdę. Każda rzecz, każda myśl, która powstanie w Tobie może się zrealizować. Moc, która jest potrzeba do realizacji nawet z pozoru najbardziej trudnego zadania jest w Tobie.
Richard Branson – niemożliwy facet – nadał tytuł swojej książce „Zaryzykuj. Zrób to!” Praktyk moi drodzy Państwo. Praktyk a nie t e o r e t y k. Ludzie, którzy wiedzą jak, mówią o tym jak. Trzeba tylko słuchać, trzeba też ma się rozumieć uwierzyć, ale najpierw trzeba słuchać, a nie chować się w swojej skorupie.
Uwielbiam słowo „niemożliwe”. Co jest niemożliwe? Co dla Ciebie jest niemożliwe? Co jest mało prawdopodobne? Przesiąknięty tematyką motywacyjną jestem skazany. Lansując własnym życiem pewne koncepcje i pewne rozwiązania jestem skazany. Wiesz, na co? Na sukces! Jestem Skazany na Sukces. Posłuchaj. JESTEM SKAZANY NA SUKCES!!!!!!!!!
Wiesz, dlaczego? Bo w moim słowniku nie ma słowa „niemożliwe”.
Pokaż mi, co jest niemożliwe. Powiedz mi, co jest niemożliwe a zrobię to!
Powiesz, że nie zrobię wszystkiego. Zgoda. Nie zrobię wszystkiego. Wiesz, dlaczego? Dlatego, że zrobię tylko to, czego chcę. Zrobię tylko to, czego naprawdę chcę. Powiesz demagogia, powiesz gra słowa, powiesz socjotechnika manipulacyjna, żeby udowodnić swoje racje. Być może...
Jeśli ktoś, kiedykolwiek będzie chciał zdyskredytować Twoje plany, ambicje, cele – nie daj się. Jeśli wyśmiać Cię spróbuje – nie daj się. Jeśli wyśmieje Twoje marzenia nie bądź zły, nie bądź zła – wszak to Ty sam(a) zdecydowałeś(aś) o tym by dobrać sobie takiego rozmówcę.
Pamiętaj, że możesz wszystko. Masz siłę. Wywieś na swoim balkonie sztandar z napisem „Powiedz mi, co jest niemożliwe, a zrobię to!” i uwierz w niego. Możesz to zrobić. Jeśli chcesz. A teraz powiedz mi, lub odpowiedz sobie na pytanie "czego chcesz?".
